sobota, 15 października 2016

Rozdział 2

JEJ ŻYCIE BYŁO JESZCZE DOBRE     

Verdas'owie-przemiła rodzina. Jesteśmy tutaj z Jack'iem już dwa tygdnie. Chodzimy do szkoły na plaży,a ja poznałam już kilka osób. Camilę i Natalię. Są przemiłe i aż pękają swoim optymizmem. Dzisiaj zapraszam je na nocowanie. Pierwszy raz mam przyjaciółki. Takie prawdziwe.
-Hej Violetta.-słyszę raptem głos Leona. Odwracam się i widzę jego uśmiechniętego z gitarą w ręce. Uśmiecham się i klepię miejsce na łóżku obok mnie,tak żeby usiadł. Po chwili siada i zaczyna grać. Przysłuchję się,zamykam oczy i wyobrażam fale morza. Ludzie biegają przy brzegu i raptem znikają. Pojawiam się ja i jakiś chłopak. Nie widać go. Otwieram je szybko i widzę jak szatyn kończy.
-Pięknie.-mówię,a on śmieje się.
-Dziękuję.-odpowiada i oboje ponownie wybuchamy śmiechem. Uwielbiam go. Chodzę z nim do tej samej klasy-mam szczęście. Ale nie poznaliście jeszcze Ludmiły-królowej tej rodziny. Mam multum ubrań,blond włosy które farbuje co jakiś czas i chłopaka. Jest młodsza ode mnie! Dzielę z nią pokój i wydaję się być...dobrą osobą do pogadania. Ma także przemiłą przyjaciółkę-Francescę. Pochodzi z Włoch i przyjechała tutaj,gdy miała cztery latka. Dzisiaj,zaprosiła na nocowanie także Francesce,więc w piątke spędzimy ten czas jak najlepiej. Tak myślę.

-Jack! Musimy porozmawiać!-krzyczę zdenerwowana,a po chwili widzę jak mój brat schodzi po schodach. Po chwili staje przede mną i czeka,aż zacznę coś mówić.
-Słyszałam od Alexandry,że biłeś się z jakimiś chłopakami.-po chwili dochodzi do nas sama Alexandra i patrzy zdenerwowana na Jacka.
-Zaczepili mnie.-odpowiada szybko. Wzdycham i zakładam ręce na piersi. Zaczepili go? Niezła wymówka.
-A więc,jak będą cię zaczepiali to krzycz i wzywaj pomoc,a nie bijesz ich. -mówię zdenerwowana i odchodzę. W przyszłościnie chciałaby mieć dzieci. Z całego serca. Zbyt mocno zraniłabym je,gdybym umarła.

-Camila!-krzyczę na rudowłosą dziewczynę i śmieję się. Mocno walę ją poduszką. Ta tylko oddaje mi mocno w ramię.
-Dziewczyny!-piszczy Ludmiła. Wszystkie cichniemy i patrzymy skupione na Ludmiłę.-Komu zrobić paznokcie?

Następnego Dnia:
Odnoszę talerz z jedzeniem i chwytam mój telefon. Patrzę na wyświetlacz. Ktoś wysłał mi SMS-a. To nieznajomy.
                               Albo się od niego odwalisz albo koniec z tobą.


~~~~~~~~~~~~~
Zgadnijcie kto to
Bo ja wiem
Hłehłe
Ja wszystko wiem
A i dzięki za życzenia urodzinowe :D 
Mam dzisiaj
XD
CEKACIE NA ROZDZIAŁ??
NO TO DAJCIE MI MOTYWACJE!
komentarze :D
Elo ziomy :D
Emily ♥




7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Hej.
      Leoś zagrał Violi piosenkę.
      Jack tłucze się z innymi chłopakami.
      Od kogo Vils dostała tę wiadomość?
      Jakaś dziewczyna pewnie zabujała się w Leonie.
      Wpadniesz do mnie na kolejną część one shot'a?

      Pozdrawiam.
      Miss Blueberry

      Usuń
  2. Jakaś pizda zakochana w Leonie. Pytanie tylko jak ją zwą :**
    Dziewczyny się dogadują, brat V się bije. Ciekawe dlaczego go zaczepiają. Może mu ubliżają?
    Świetny.

    Maddy ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię opowiadań tego typu (czyt. Violetta), ale twój styl pisania mnie urzekł.
    Zapewne zostanę tu na dłużej ^-^
    Przy okazji zapraszam do siebie:
    http://jet-black-heart-5sos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo *.*
    Wydaje mi się, że to jakaś dziewczyna, która kocha się w Kępnie. Dziewczyny się przyjaźnią.
    Pisz szybko nexta
    Buziaki
    Szalonaa❤❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że urodziny miałaś udane. Zamiast odbierać prezenty sama nam podarowałaś w formie rozdziału. Super. Dzięki. Esemesy pewnie wysyła jakaś panna której podoba się Leon. Fajna ta przyjaźń dziewczyn. Aż chcę sie spotkać z moją najlepszejszą koleżanką na pogaduchy

    OdpowiedzUsuń
  6. CO TO ZA SMS JA SIĘ PYTAM?

    CZEKAM NA NEXT

    WENY

    POZDRAWIAM XX

    OdpowiedzUsuń