Biegli,biegli,biegli...nie mogli się zatrzymać. Trzymali się za sparaliżowane ręce i patrzyli co chwila na siebie. Było ciemno,a na niebie było widać pełnie. Ścisnęli dłonie i zaczęli szybciej biec. Nie wiedzieli co się teraz dzieje,dookoła nich. Liczyli się tylko oni. Biegli i biegli.
Wstaję szybko z łóżka i zaspana podchodzę do blondynki.
-Wstawaj!-krzyczę jej do ucha,a ona jęczy. Uśmiecham się pod nosem i idę do łazienki. Dzisiejszy sen był...przeokropny. Najgorsze było to,że nie widziałam osoby towarszyszącej mi. Widziałam tylko jego dłoń. Ciepłą,jak ją dotykałam czułam coś dziwnego. I biegłam. Tylko gdzie?
Schodze po schodach ubrana w białe jeansy i miętowy T-shirt. Sięgam po kromkę chleba i smaruję ją masłem. Szybko jem i zakłądam torbę na ramię.
-A ty gdzie sie wybierasz? -odzywa się Alexandra. Właśnie stałam przy drzwiach.
-Do szkoły.-odpowiadam szybko. Ona tylko się śmieje. Szkoda,że to nie było śmieszne.
-Podwiozę cię. nie martw się. -wybucha ponownie śmiechem. -Uwielbiam cię,Violetto.
Marszczę brwi ze zdziwnia. I w tym momencie raptem przychodzi Leon.
-Co się stało twojej mamie. Chciałam pójść do szkoły,a ona zaczęłą się śmiać i powiedziała,że mnie podwiezie.
-Czasami kobieta ma takie dni "raz na miesiąc"-zaśmiał się,a ja walnęłam go mocno w ramię i zaśmiałam. Uwielbiam z nim przebywać. Jest tak bardzo pozytywnie nastawionym człowiekiem do życia,świata,ludzi. Słyszałam,że pracuje w wolontariacie. Ideał chłopaka. Słodki,śmieszny,śpiewa i gra na gitarze,miły. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność.
Usiadłam na krześle przy Camili i spojrzałam na panią,która zaczęła wszystkim rozdawać kartki. Wzięłam jedną i zaczęłam czytać.
Zapisz się już dzisiaj na koło muzyczne!
Uśmiechnęłam się i spojrzałam na Camilę.
-Zapisujesz się?-zapytałam z zaciekawieniem. Słyszałam jak śpiewa. Ma nieziemski głos. Raz mi zaśpiewała piosenkę Beyonce "Crazy in love". Francesca była Jay'em Z. To było na nocowaniu. Świetnie się bawiłyśmy.
-Jasne,a ty?-spojrzała na mnie uśmiechnięta od ucha do ucha.
-Tak.
-Dzień Dobry,kochani.-do sali wchodzi wysoka brunetka ubrana w długą,niebieską sukienkę. Zasiada do pianina i zaczyna coś grać. Wszyscy oglądają z zaciekawieniem i w tym momencie do sali wbiega Leon. Cały zadyszany.
-Przepraszam za spóźnienie.-mówi szybko i siada z tyłu. Śmieję się pod nosem i patrzę na złą nauczycielkę.
-Jak się nazywasz?-pyta,a on się słodko uśmiecha. Czy on z nią flirtuje? Nie,Violetta. Leon z nauczycielką? Co ty sobie myślisz?
-Leon. -odpowiada,a ona zaczyna kaszleć. Wszyscy marszczą brwi ze zdziwienia. Spoglądam dziwnie na Camilę. ona robi to samo. Coś tu nie gra.
-Zaśpiewaj nam.-uśmiecha się pogodnie,a on wstaje. Zaczyna śpiewać.
Summer after high school when we first me
We make out in your Mustang to Radiohead
And on my 18th Birthday
We got matching tattos
-Stop!-krzyknęła waląc dłonią o biurko. Miała całą czerwoną twarz. -To było okropne! Nie trafiasz w dźwięki! Nastepnym razem nie bądź taki pewny! To piosenka Katy Perry! Jedna z moich ulubionych,więc tego nie psuj.
Leon usiadł tylko i cały czerwony popatrzył na mnie. Ja tylko zaśmiałam się. Uwielbiam go.
~~~~~~~~~~~~
MAM NADZIEJE,ŻE WŁĄCZYLISCIE MUZE!
ROZDZIAŁ PISANY SZYBKO
WIEC NIE CZEPIAJCIE SIE ORTO BLEDÓW I.....TEGO JAK OKROPNIE TO NAPISALAM
SERRIO!
Pozdro!
Emily ♥

Ja też uwielbiam Leona :)
OdpowiedzUsuńUwzięła się na niego czy raczej coś innego?
OdpowiedzUsuńCudowny 😍😍
Hej!
OdpowiedzUsuńRozdział cudo *.*
Ta nauczycielka chyba się na niego udziela
Czekam na nexta 😍
Buziaki😘
Szalonaa❤❤❤
Moje
OdpowiedzUsuńHej.
UsuńAch ten Leon...
Dziewczyny zapisują się na koło muzyczne.
Cudo.
Pozdrawiam.
Miss Blueberry
HAHAHAHA XD
OdpowiedzUsuńOj ten Leon XDD
Tak wgl jak zobaczyłam słowo WOLONTARIACIE momentalnie wyglądałam tak
*-*
Jestem w wolontariacie i miło się takk czyta w opowiadaniach :)))
Jestem zakochana w tym opowiadaniu, mówiłam już to czy raczej nie?
Weeenyy
Czekam na next :D
Pozdrawiam xx
Zajmuje sobie miejsce. Wrócę później.
OdpowiedzUsuńGenialny.
UsuńBrak słów.
Spadam do siebie.
Księżniczka Blairka