środa, 2 listopada 2016

Rozdział 7



Zaczęła biec o mało co nie wywalając się. Schowała się za drzewem i próbując złapać oddech,krztusiła się własnym płaczem. Stoczyła się po pniu drzewa i siedząc coraz bardziej szlochała. Czerwone żyłki popękały w jej oczach,a ona czuła że nie wytrzyma. Tego bólu. Tego cierpienia. 

Pociągnął go za skrawek koszuli i i puścił rzucając. Ten z całej siły walnął się o śmietnik,a z jego oczu popłynęły łzy.
-Pieniądze.-zwrócił się do niego-Już!
Ten zmieszany całą sytuacją zaczął się dziwnie,bezradnie wiercić. Kręcić głową,jakby zaraz miał zemdleć. 
-Nie mogę. Zabiłeś moją matkę. 

                                                                       IT'S NOT LOVE

-Nie wierzę.-odezwała się wreszcie Natalia. Pokręciła sprzecznie głową i spojrzała na smutną Camilę. Opowiedziałam im wszystko co widziałam. I co zrobiłam,zaraz po tym co ujrzałam. Schowałam się za pniem drzewa i płakałam. To była tylko jakaś zwykła kobieta. I tak nigdy by jej nie nazwała matką.Nigdy. Trochę mi żal Leona. Nie tylko dlatego tam pobiegłam. Pobiegłam tam też dlatego,że nie mogłam znieść widoku,jak oni go biją. Znęcają się nad nim.Moje serce pękało widząc to,a jeszcze bardziej gdy usłyszało załamanie w jego głosie kiedy wypowiedział te słowa. Słowa o śmierci Alexandry. 
-Nie martw się.-głaszcze mnie po ramieniu rudowłosa i lekko przytula. Wymuszam uśmiech w jej stronę i patrzę na szafki wzdychając.Wszystkie są ozdobione numerem naszej szkoły. 
-Muszę go znaleźć,przepraszam was.-szepczę i odchodzę. W tym momencie słyszę jak mój telefon wibruje. Mrużę oczy i czekam na najgorsze-sms od A. Wymuję telefon z torebki i patrzę na wyświetlacz.
Biegnij,Biegnij! Szybko,bo nie zdążysz.
                                                          -A
Marszczę brwi i zaczynam biec rozglądając się. Raptem mój wzrok natrafia na otwarte drzwi do sali. Wchodzę tam. Zamieram. Siedzi i całuje się. Z Francescą. I chodź mnie widzi,ignoruje to. Do moich moich oczu napływa corez więcej łez,a do głowy nie może dojść,że to robi. I widzi mnie. Ignoruje to.

~~~~~~~~~~~~
Postanowiłam,że w następnym rozdziale wreszcie się to stanie.
E....niespodzianka!
Nie dowiecie sie kto pocałował Violke :D
A wiecie czemu>
Bo ja sama jeszcze nie wiem xd
Dobra, a wiec trzymajcie 7
Tak wiem,ze początek jest napisany inna osoba nie martwcie sie
XD
Emily ♥





8 komentarzy:

  1. Cudowny.
    To się porobiło 😞
    💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Perełka.
      Przepraszam, że tak późno wracam, ale nie miałam czasu... Wybacz.
      Czyżby Leon kochał Francescę,
      a nie Vils?
      Biedna Viola płacze...
      Cudowny.
      Wpadniesz do mnie na rozdział?

      Pozdrawiam.
      Miss Blueberry

      Usuń
  3. Po prostu cudo *-*
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Masakra, ale się dzieje WOW!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. LUBIĘ FRAN
    CO JA K*WA GADAM ?!
    KOCHAM JĄ ! JPRD
    ALE Z NIEJ ŚWINIA...
    JA JUŻ SOBIE Z NIĄ W DOMU POROZMAWIAM XDD
    BIEDNA VIOLKA
    ZABIJĘ LEONA I FRAN...
    W SUMIE LUBIĘ LEOCESCE
    ALE NIE...
    NIE TYM RAZEM...
    A MOŻE TO LUDMIŁA TO ZAPLANOWAŁA
    ALBO LEON KOCHA NA PRAWDĘ FRAN ?
    NIE WIEM CO TY TAM KOMBINUJESZ XDD

    A TAK SERIO TO
    ROZDZIAŁ ŚWIETNY!

    CZEKAM NA NEXT <33

    BUZIACZKI ;**

    WENYY

    POZDRAWIAM XX

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział cudo *.*
    Pisz szybko nexta 😃
    Buziaczki😘😘
    Szalonaa💕💕❤

    OdpowiedzUsuń