sobota, 12 listopada 2016

Rozdział 8

-Violetta?-usłyszałam dziwny głos. Obróciłam się i ujrzałam staruszkę. Stała w białej długiej sukni i spoglądała na mnie dziwnie. Skrzywiłam się i do niej podeszłam. Miała dużo zmarszczek i była dosyć wysoka. Włosy natomiast miała dziwnie spięte. Po chwili widzę jak podaje mi dłoń.
-Pani Marshell.
Moja głowa wiruje w wspomnieniach. Dziecięcy śmiech,tajemniczy wzrok...
Mrużę oczy i jeszcze raz przyglądam jej się z uwagą.
-Skąd znasz moje imię?-pytam,a kobieta robi zażenowaną minę.Spuszcza głowę w dół. Znajdujemy się w tej chwili w szkole i dziwnie się czuję,jak tu stoi,a inni dziwnie się na nas patrzą. Czemu ją kojarzę,ale nie wiem kim jest?
-Przeszłość jest ważna,kochanie.-odchodzi,a po chwili w ogóle jej nie widzę. Marszczę brwi i czuję jak telefon wibruje. Wyciągam go.
Będziesz z daleka od niej,nie stanie ci oraz twojemu Leonowi żadna krzywda.
                                                                                                                        -A
Schowałam szybo telefon do torebki i obgryzając skórkę na palcu nachodziły mnie wiele myśli. Czyżby "A" to Francesca? Tylko czemu A?
-Hej.-odwracam się i widzę szatyna,który swój wzrok kompletnie wbił w podłogę. Poco tu przyszedł? Ma Francescę! -Widziałem,jak płaczesz. To przeze mnie?
-Czemu niby przez ciebie?-pytam,a do moich oczu napływają łzy. Jeżeli sie odezwę to wybuchnę kompletnym płaczem.
-Bo,widzisz...wczoraj znaleźli ciało Ben'a. W lesie.

                                                            IT'S NOT LOVE

Biegłam jak najszybciej do domu zapłakana. Ignorowałam krzyki Leona. Słyszałam po jego głosie jak bardzo był zmartwiony. Czemu nic nie powiedział o swoim związku z Francescą? Jednak przechodzi mnie najgorsza myśl:Czemu bardziej interesuję mnie,że Leon całował się z jakąś głupią Francescą niż śmierć mojego byłego?

Szybko wchodzę do domu i patrzę zmartwiona na Alexandrę*,która cała zapłakana zmywa naczynia. Patrzy na mnie.
-Powiedział ci?-szepcze,a ja spuszczam wzrok.
-Tak. -odpowiadam i płacząc biegnę w stronę mojego pokoju. Zamykam się i wyjmuję mój notatnik z półki. Biorę długopis.Przewracam zabrudzoną stronę,a samotna łza pozostawia na niej ślad. Zaczynam pisać.
Jestem bezdusznym człowiekiem. Nie obchodzi mnie śmierć Ben'a. To takie straszne. 
                                                                                                           Violetta 
Zamykam go szybko i chowam. Biorę jedną poduszkę i przykrywam się kocem. Zasypiam. Potrzebuję odpoczynku.

Budzę się cała w czerwonych plamach. Zaczynam się rozglądać. Moje ciało jest w czerwonej farbie. To sprawka A? Nie mogę w to uwierzyć. Szybko wstaję i kieruję się w stronę salonu.
Ciepło,ciepło
                 -A
Marszczę brwi i otwieram szufladę. Stoi tam czerwona puszka z napisem Farba. Biorę ją do ręki.
Farba działa 2 dni na ciele. Nigdy nie wiedziałam,że istnieje farba do ciała. A więc,co teraz zrobię? Wzdycham i siadam na sofie. Przyglądam się w stronę okna. Raptem widzę te staruszkę,która po chwili znika.
~~~~~~~~
*Alexandra jeszcze żyje.Poprzedni rozdział to przyszłość
Jak się podoba rozdział?
Dla mnie troszke słaby,ale tam XD
Emily ♥





6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Hej.
      Przecudowny rozdział.
      Co to wszystko ma znaczyć?
      Leon i Francesca są parą...
      Ben nie żyje...
      Czyżby został zamordowany w lesie?
      Może to przez "A" nie żyje?
      Kto jest tą/tym "A"?
      Nie wydaje mi się, żeby była to Francesca.
      Violetta została pomalowana farbą?!
      I co to za staruszka?!
      Perełka.
      Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału.

      Buziaki.
      Miss Blueberry

      Usuń
  2. Jednym słowem cudowny ❤
    Potrafisz trzymać w niepewności.
    Rozdział jak zawsze cudowny w każdym zdaniu.
    Czekam na więcej takich perełek w twoim wykonaniu.
    Buziaczek dla Ciebie kochana;*
    Kocham bardzo bardzo bardzo ❤

    Diana

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurde.
    Ben nie żyje.
    Violetta prześladowana.
    Jak długo to potrwa?
    Kim jest to A?
    Cudowny.

    Maddy ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam czekam na next.
    Kocham

    Księżniczka Blairka

    OdpowiedzUsuń